Poranny rozruch na obozie. Z przyjemnością obserwujemy, że codziennie było dużo chętnych.
Wydawałoby się, że są wakacje i nikomu nie będzie się chciało wstawać wcześnie, a co dopiero ćwiczyć, biegać, pływać w jeziorze. A tu taka niespodzianka.
Drugiego dnia rano był marsz wokół jeziora, a po południu zawody sportowe, tzw PIRATHLON.